Wstydliwy temat- sztuczna szczęka

W życiu każdego człowieka przychodzi taki czas, kiedy jego ciało nie jest już w tak dobrej formie jak kiedyś… I, o ile w latach „szczenięcych” z tych utyskiwań naszych babć, dziadków, matki czy ojca po cichu się podśmiewywaliśmy, to teraz – są one źródłem całkiem poważnych zmartwień.

Zęby – niestety – są wrażliwe na działanie czynników zewnętrznych, na ich kondycję ma wpływ styl życia, jaki prowadzimy oraz nasze podejście do codziennej higieny. Nierzadko zdarza się, że komplet „stałego” uzębienia okazuje się mniej trwały niż wskazywałaby nasza metryka. Co wtedy? Konieczne jest uzupełnienie ubytków implantami lub też – sprawienie sobie protezy, zwanej popularnie „sztuczną szczęką”.

Jak to się zaczęło?

Z historycznych źródeł wiadomo, że już ok. VII w. pne. Etruskowie wyrabiali protezy zębowe. Były one oznaką statusu właściciela – wykonywano je bowiem ze szczerego złota, oraz z zębów cieląt, które specjalnie doszlifowywano tak, by pasowały do nowego „posiadacza”. Sztuczne szczęki nie były jednak zbyt praktyczne – służyły głównie zdobieniu.

Również Hipokrates – ojciec medycyny, zalecał w IV w. pne. wstawianie sztucznych zębów w miejsce utraconych. W kolejnych wiekach sposób wyrobu protez był podobny, mocowano zęby na metalowych szkieletach, lub do sąsiednich zdrowych zębów. Zmieniały się tylko mody, a to na zęby śnieżnobiałe, a to pokryte złotem czy bogato zdobione kamieniami szlachetnymi.

Dopiero w XVII i XVIII wieku protetyka zaczęła się rozwijać. Najpierw umocowano pierwszą prawdziwą koronę (wyrzeźbioną z zęba hipopotama), później konstruowano gipsowe modele szczęk na podstawie ich woskowych odcisków. Niemieccy rzemieślnicy wykonywali protezy zaprojektowane przez lekarzy, natomiast paryski dentysta u schyłku XVIII wieku zaczął stosować porcelanowe sztuczne szczęki.

W tym samym czasie w Anglii stosowano bardziej „naturalną” metodę – wyrywanie zębów jednej osobie, a następnie wszczepianie drugiej. Przeszczepy takie jednak, nie dość, że wątpliwe z punktu widzenia etyki (patrząc z dzisiejszego punktu widzenia), niosły ze sobą zagrożenie zakażeń rozmaitymi chorobami ( np.  gruźlicą), także przez warunki w jakich przeprowadzano zabiegi – dalekie od sterylnych…

Zęby porcelanowe zaczęto seryjnie produkować w USA w XIX stuleciu. Do trwałego osadzenia zęba w szczęce doszło jednak dopiero w latach 30 XX wieku, za sprawą bułgarskiego chirurga, Hansa Abla. Dalsze lata przyniosły rozwój w dziedzinie protetyki – zaczęto mocować zęby do innych tworzyw niż złoto czy porcelana, tym samym zmniejszając koszt protezy i czyniąc je ogólnodostępnymi.

Współczesność

Obecnie możemy wybierać spośród wielu rodzajów protez, możliwe jest również mocowanie implantów, czy licówek, aby zapewnić sobie biały, hollywoodzki uśmiech. Wyróżniamy kilka rodzajów protez:

  • protezy częściowe – zbudowane z metalowej ramy oraz implantów, mocowane na tzw. elementach kotwiczących,
  • protezy całkowite – dolnej lub górnej szczęki; można się spotkać z dwoma wariantami takich protez: pełną tradycyjną (wymagającą całkowitego zaleczenia tkanek przed założeniem, często trwającego kilka miesięcy) lub pełną bezpośrednią (gdzie zęby muszą być jednak dopasowywane czasami nawet przez kilka wizyt);
  • protezy tymczasowe – stosowane jako „zastępstwo” przed dopasowaniem protezy trwałej;

Nie należy jednak zapominać, iż każdego rodzaju proteza wymaga na początku wizyt u specjalisty, celem jej właściwego dopasowania, a przez cały okres użytkowania konieczna jest kompleksowa pielęgnacja.

Jak dbać o „trzecie” zęby?   

Przede wszystkim konieczne jest codzienne szczotkowanie, a także stosowanie dostępnych na rynku preparatów czyszczących (które nie powinny jednak zastępować tradycyjnej pasty i szczoteczki).

Ważne jest również dbanie o kondycję dziąseł, podniebienia i języka. Przy wyjmowaniu protezy należy zachować ostrożność, niewskazane jest umieszczanie jej w ciepłej wodzie – konstrukcja może bowiem ulec zniekształceniu.

Istotnym punktem w dbaniu o „sztuczną szczękę” jest kontrola dentystyczna co najmniej raz w roku, sprawdzenie, czy proteza nie podrażnia dziąseł i czy się nie obluzowuje. W ten sposób będzie nam ona służyć bardzo długo, a to ważne, biorąc pod uwagę fakt, iż…

Koszty wykonania protezy są z reguły dość wysokie. Na zakup jedynie części protezy (np.  górnej) trzeba przeznaczyć co najmniej 1000 złotych.