Dlaczego boimy się dentysty?

Uśmiech dodaje nam czaru. Szczególnie u dziewcząt rozpromieniona uśmiechem buzia wygląda ujmująco. Uśmiech otwiera nam drogi do pogodnego przyjmowania nas przez otoczenie. Gwiazdy ekranu mają zęby śnieżnobiałe, ale i te w odcieniu kości słoniowej zadbane są pełne uroku. To zęby pozwalają nam wydobyć smak, by móc rozkoszować się ulubionymi potrawami.
Dorosły człowiek ma 32 zęby, które źle traktowane mogą przysporzyć wiele bólu  i nieprzyjemnych wrażeń. Jeśli od najmłodszych lat dziecko nie spotyka się z dentystą na przeglądzie ząbków, nie przyzwyczai się do dbania o nie, to w przyszłości zaowocuje strachem przed dentystą. Wizyta u stomatologa kojarzyć się będzie z bólem, nawet życzliwe wskazówki dotyczące stosowania np. leczniczych past czy płukanek mogą być odbierane jak upokorzenie.
Ładne i zadbane zęby zależą również od sposobu ich mycia. Dentyści zawsze dokładnie instruują swoich pacjentów jak je myć. Pouczone dziecko przyjmie to jak instruktaż, wskazówkę  do osiągnięcia piękna. Dorośli często odbierają to jak swoisty „atak” przed którym należy „uciekać”. Tak powstaje niechęć, strach przed wizytą u lekarza. Dodatkowo jeśli amator mocnych wrażeń ogląda horrory z pomysłowymi dentystami, naczytał się książek o czasach gdy zawód ten wspomagał kowal, a „życzliwe” grono znajomych opowiadało że bolały ich zęby to STRACH MA OLBRZYMIE OCZY.
Takiego nastawienia do lekarza nie przełamie współczująca, życzliwa, kompetentna „załoga” gabinetu stomatologicznego, ratująca zęby dotknięte próchnicą. Dlatego drodzy moi zaraz odchodzimy od tej lektury, idziemy do łazienki, pięknie się do swojego odbicia w lustrze uśmiechamy i oceniamy swoje ząbki. Teraz bierzemy telefon i umawiamy się na wizytę w gabinecie.
Pamiętajcie – „Najtrudniejszy pierwszy krok”. Kontrolne wizyty powinny być co pół roku,
a dzieci mające mleczne ząbki kontrolujemy co 3 miesiące. DO DZIEŁA